MAPA STRONY | GALERIA | LINKI | FORUM ŻKS Ostrovia KM Ostrów Wlkp klub żużlowy
 
KM Ostrów ŻKS Ostrovia
  • Aktualności
  • Informacje
  • Stadion
  • Kadra
  • Statystyki
  • II Liga
  • Historia
  • ChatNEW
Zdjęcia żużlowe

> więcej zdjęć

Żużel





Zostać mistrzem œwiata...
27.04.2004

Grzegorz Sokołowski

Marcin Liberski w sierpniu ubiegłego roku uzyskał żużlowy certyfikat. Tuż po jego otrzymaniu wystartował w swoim pierwszym meczu ligowym, przeciwko Kolejarzowi Opole. Nie mógł wymarzyć sobie lepszego debiutu, bowiem w startując w jednym wyściguzdobył dwa punkty oraz jeden punkt bonusowy. Obecny sezon będzie pierwszym pełnym sezonem dla tego młodego zawodnika. Wydaje się, że u boku trenera Jana Grabowskiego Marcin, podobnie jak inni juniorzy ma dużą szansę stać się wartościowym zawodnikiem. Chcąc zajść daleko trzeba mieć ambitne plany. Sportowym marzeniem Marcina jest zostać mistrzem świata...

Chciałbym, abyś przypomniał kibicom Twoje początki w sporcie żużlowym.
Nie startowałem w wyścigach mini-żużla. Swą przygodę z tym sportem rozpocząłem w wieku czternastu lat od standardowych motocykli żużlowych. Na początku trenowałem na swoim mini-torze w Jaskółkach. Po dwóch latach rozpocząłem treningi na dużym torze w Ostrowie.

Niektórzy zawodnicy, szczególnie młodzi przyznają czasami, że wzorują się na jakimś zawodniku. Chodzi głównie o styl jazdy. Czy Ty również podpatrujesz kogoś?
Cały czas podpatruję Tony'ego Rickardssona. Kiedy tylko mogę obserwuję jego styl jazdy podczas różnych zawodów, czy to Grand Prix czy innych. On jest najlepszy i od niego trzeba się uczyć.

Wspomniałeś o mini-torze żużlowym obok Twojego domu. Jak często odbywasz tam treningi?
Przed sezonem oraz zaraz po jego zakończeniu trenuję częściej, a w sezonie kiedy tylko mam na to czas. Jeśli nie ma treningu w Ostrowie, jest dzień lub dwa przerwy, to wtedy jeżdżę u siebie. Jak często? To zależy, dwa - trzy razy w tygodniu.

W bieżącym sezonie wystartowałeś w czterech meczach ligowych, przeciwko drużynom z Gorzowa, Grudziądza, Gdańska oraz Rzeszowa. W pierwszym wyścigu juniorskim tego sezonu dotknąłeś taśmy. Czym było to spowodowane? Zjadła Cię trema?
Była to wina sprzęgła, z którym miałem trochę kłopotu i na treningach i na meczu. W końcu jednak doszliśmy już z nim do ładu i teraz jest dobrze.

W meczu przeciwko GTŻ Grudziądz dość nieoczekiwanie triumfowałeś w pierwszym wyścigu. Jakie to uczucie, kiedy przy wypełnionym po brzegi stadionie, przy dopingu i aplauzie kibiców wygrywa się bieg i to w stosunku 5:1? Razem z Sebastianem pojechaliście bez respektu dla rywali...
Nie spodziewaliśmy się tego. Czułem się bardzo szczęśliwy tym bardziej, że wygraliśmy podwójnie. Był to dla nas duży sukces, ponieważ już po pierwszym wyścigu prowadziliśmy czterema punktami. Tomek Jędrzejak mówił potem, że ten pierwszy bieg rozgrzał wszystkich w parkingu i zawodnicy nabrali wielkiej ochoty do jazdy.

Trzeba przyznać, że jeśli chodzi o postawę juniorów Intaru, w tym również Twoją, to widać wyraźną poprawę w porównaniu z początkiem sezonu. Nie mówię tutaj może o wynikach, ale o postawie na treningach. Czym jest to spowodowane?
Jeśli chodzi o mnie, to na jednym z treningów zatarł mi się silnik. Mechanik go wyremontował i teraz jest dużo lepiej. Na pewno ten motocykl jest szybszy, lepiej się na nim jedzie. Można już wygrywać.

Jak oceniasz nowego trenera - Jana Grabowskiego? Czym różni się jego sposób szkolenia od innych szkoleniowców, z którymi miałeś do czynienia?
Miałem do czynienia wyłącznie z jednym szkoleniowcem - panem Łosiem, ale muszę powiedzieć, że obecny trener jest nieporównywalny. Uczy nas wszystkiego, mówi co mamy robić, kiedy mamy to robić. Jest dla nas w porządku. Można z nim śmiało porozmawiać o wszystkich problemach. Trzyma dyscyplinę i jest wymagający, ale tak właśnie powinno być.

Jak skomentujesz posunięcie ostrowskich działaczy, którzy nie zdecydowali się na zakup lub wypożyczenie juniora z zewnątrz, oferując więcej jazdy Tobie oraz Twoim kolegom?
Z tego co wiem na początku sezonu chciano zakontraktować jednego juniora, ale takie rozwiązanie byłoby kosztowne. Takiego zawodnika trzeba dosprzętowić i nie wiadomo do końca jak by się spisywał. Działacze dużo zainwestowali w nas i myślę, że teraz będą już pewne postępy.

Jakim sprzętem dysponujesz w bieżącym sezonie?
Mam nowy motocykl z silnikiem Jawy oraz swój prywatny z ubiegłego roku. Obydwa gotowe do jazdy. Jak na razie jeżdżę na klubowym sprzęcie, ponieważ on spisuje się lepiej.

A jak wygląda Wasza współpraca z mechanikami klubowymi?
Teraz mamy ten komfort, że gdy coś się stanie od razu pod ręką jest mechanik, który dobrze wykonuje swoją pracę. Poza tym na treningach czy zawodach służy nam radą jak mamy dopasować motocykl do toru. Wiadomo, że jesteśmy młodzi i nie mamy jeszcze takiego doświadczenia, a mechanik spojrzy i od razu wie co zrobić.

Jakie są plany Marcina Liberskiego na bieżący sezon?
Przede wszystkim cały sezon chciałbym przejeździć w lidze. Chciałbym jeździć, być w składzie. Wiążę również nadzieje z zawodami młodzieżowymi. Fajnie byłoby załapać się do jakiegoś półfinału.

Ostatnie pytanie: Masz jakieś żużlowe marzenie?
Chciałbym zostać mistrzem świata.

Tego Ci szczerze życzę i dziękuję za rozmowę!
Ja również dziękuję.

powrót








Ostrów Wielkopolski Informacje, ogłoszenia, firmy


• 06.06 - 9 kolejka:
Ostrów - Lublin 48:41

• 13.06 - 3 kolejka:
Łódź - Ostrów g. 16:00

• 20.06 - 10 kolejka:
Piła - Ostrów, g. ??:??


  Drużyna M P p
1. Łódź 7 13 +145
2. Piła 8 11 +29
3. Ostrów 7 9 +48
4. Lublin 8 9 +33
5. Rawicz 9 9 -39
6. Opole 6 6 -27
7. Kraków 6 4 -74
8. Krosno 7 2 -109
Ostatnia aktualizacja: 07.06.2010

Fani

 




© ostrowskizuzel.pl
ARCHIWUM | REDAKCJA | REKLAMA