MAPA STRONY | GALERIA | LINKI | FORUM ŻKS Ostrovia KM Ostrów Wlkp klub żużlowy
 
KM Ostrów ŻKS Ostrovia
  • Aktualności
  • Informacje
  • Stadion
  • Kadra
  • Statystyki
  • II Liga
  • Historia
  • ChatNEW
Zdjęcia żużlowe

> więcej zdjęć

Żużel





Jacek Brucheiser: "Żużel był przyjemnoœciš i wielkš przygodš"
08.02.2004

Grzegorz Sokołowski

Jedną z najcenniejszych pamiątek przekazanych na aukcję "dla Adamosa", zorganizowaną przez Oficjalną stronę KM-u, był Łańcuch Herbowy wywalczony i ofiarowany przez wieloletniego lidera ostrowskiego zespołu - Jacka Brucheisera.Tak jak już informowaliśmy to cenne trofeum nie znalazło swojego nabywcy, dlatego powróciło do właściciela. Nie zmienia to jednak faktu, że ofiarowanie pamiątki było wielkim gestem ze strony Jacka Brucheisera. Przy okazji oddania panu Jackowi Łańcucha Herbowego postanowiliśmy poprosić go o krótką rozmowę. Oto rezultaty.

Zacznijmy od aukcji, na rzecz której przekazał pan swoje, chyba najcenniejsze trofeum. Wprawdzie Łańcuch Herbowy, o którym mowa wraca do pana, to jednak równie dobrze mógł zostać zlicytowany. Dlaczego zdecydował się pan wesprzeć Adama tak cenną pamiątką? Czy nie żal było tego trofeum?
Łańcuch Herbowy po dokonanej aukcji wrócił do mnie. Chyba nie było "dobrego kupca". Cieszę się z tego, ponieważ moje dzieci były zszokowane faktem, że tata najcenniejszą nagrodę oddaje, a nie trzyma dla wnuków.

Można powiedzieć, że był pan swego czasu nie tylko bardzo dobrym zawodnikiem, ale również bardzo doświadczonym. Reprezentował pan przecież w swej karierze nie tylko ostrowski klub. Jak z pańskiej perspektywy można porównać ówczesny żużel z tym dzisiejszym?
Reprezentowałem w swojej karierze nie tylko Ostrów. Jeździłem również z Orłem na plastronie. To był dla mnie zaszczyt. Wiadomo - zaczynałem "w kufajce". Moja miłość do motorów chyba się opłaciła. Obecnie żużel jest zawodem. Jeśli zawodnik nie ma sponsorów, to nie istnieje w tym sporcie. Wszystko jest oparte na pieniądzach.

Wiem, że sezon 1997 był ostatnim w pana karierze. Był to moment kiedy powrócił pan do Ostrowa z Gniezna. Czy pamięta pan swój ostatni mecz ligowy?
Niestety nie przypominam sobie ostatniego meczu, bo tyle ich było w mojej karierze...

A pamięta pan swój debiut, pierwszy bieg w karierze?
Pamiętam dobrze. Był to rok 1979, mecz w Tarnowie, czyli Ostrovia - Unia Tarnów. Wyniku nie pamiętam, ale ja zdobyłem jeden punkt.

Co zadecydowało o tym, że zdecydował się pan zakończyć swą karierę?
Na zakończenie mojej kariery wpłynęło wiele czynników. Po pierwsze nie miałem sponsorów, od których dużo zależy. Młodzież była również coraz lepsza. Trudno się do tego przyznać zawodnikowi, ale zacząłem się również bać.

Nie żal było rozstawać się z torem?
Było bardzo żal.

Czym był dla pana żużel?
Był przyjemnością i wielką przygodą.

Który z momentów pańskiej przygody z żużlem wspomina pan najmilej?
Udział w pożegnaniu Edwarda Jancarza.

Czy nadal jest pan związany z czarnym sportem?
Tak jestem, ale to przez mojego syna Sebastiana.

No właśnie, rodzinne tradycje kontynuuje pański syn Sebastian. Czy w jakiś sposób mu pan pomaga?
Pomagam mu w tej chwili na ile mnie tylko stać. Wspomagam go radami, których nie zawsze słucha, szukam mu sponsorów. W przyszłości chciałbym być jego mechanikiem na meczach, służyć mu radą i pomocą.

A jak pan ocenia jego talent w porównaniu choćby z Marcinem, który zrezygnował z żużla?
Sebastian ma charakter podobny do mojego. Ma usposobienie kogoś kto się nie poddaje. Miał ciężką kontuzję - złamany bark, ale nie chciał leżeć w szpitalu. Jest chyba bardzo twardy, a Marcin czy Robert przestraszyli się lekkich kontuzji.

Czy jest jeszcze ktoś z pańskiej rodziny kto myśli o uprawianiu w przyszłości żużla?
Tak. Myślała moja córka Agnieszka, ale skończyło się na koszykówce. Mój syn Jacek stwierdził, że lepsza jest piłka nożna, bo jest bezpieczniejsza. Najmłodszy Oskar ma trzy lata i lubi motory. W szkółce jest również wnuk mojej siostry - Emil. Jest bardzo zaangażowany w to co robi.

A czym zajmuje się pan dziś? Czy to, że uprawiał pan żużel w jakiś sposób pomogło panu w życiu?
Niestety dziś jestem bezrobotnym. Moje nazwisko nie specjalnie pomogło mi w życiu.

Dziękuję za rozmowę.
Nie ma sprawy, ja również dziękuję.

powrót








Ostrów Wielkopolski Informacje, ogłoszenia, firmy


• 06.06 - 9 kolejka:
Ostrów - Lublin 48:41

• 13.06 - 3 kolejka:
Łódź - Ostrów g. 16:00

• 20.06 - 10 kolejka:
Piła - Ostrów, g. ??:??


  Drużyna M P p
1. Łódź 7 13 +145
2. Piła 8 11 +29
3. Ostrów 7 9 +48
4. Lublin 8 9 +33
5. Rawicz 9 9 -39
6. Opole 6 6 -27
7. Kraków 6 4 -74
8. Krosno 7 2 -109
Ostatnia aktualizacja: 07.06.2010

Fani

 




© ostrowskizuzel.pl
ARCHIWUM | REDAKCJA | REKLAMA