MAPA STRONY | GALERIA | LINKI | FORUM ŻKS Ostrovia KM Ostrów Wlkp klub żużlowy
 
KM Ostrów ŻKS Ostrovia
  • Aktualności
  • Informacje
  • Stadion
  • Kadra
  • Statystyki
  • II Liga
  • Historia
  • ChatNEW
Zdjęcia żużlowe

> więcej zdjęć

Żużel





Trudny, ale ciekawy sezon – rozmowa z Januszem Stefańskim
29.10.2008

Redakcja

W okresie kiedy wszyscy z niecierpliwością oczekują na informacje z siedziby klubu, prezentujemy ciekawy wywiad z Januszem Stefańskim p.o. prezesa Klubu Motorowego Ostrów, który ukazał się w programie zawodów z XII Memoriału Rifa Saitgariejewa.

Jaki był miniony rok dla ostrowskiego żużla?
- To był dla nas jednocześnie trudny i bardzo ciekawy sezon. Przypomnijmy, że przed rokiem o tej porze wielu myślało, że ostrowski klub nie przetrwa ostrego zakrętu, jakim było zamieszanie spowodowane tak zwaną aferą korupcyjną. A już na pewno niewielu było takich, którzy wierzyli w utrzymanie w Ostrowie żużla na wysokim poziomie. Na szczęście dzięki zaangażowaniu sponsorów, kibiców i osób pracujących w klubie udało nam się przetrwać ten trudny moment. Ale nie było to łatwe. 400.000 złotych kary, którą trzeba było wpłacić na konto PZM, ujemne punkty na starcie ligowych rozgrywek, dwumiesięczne opóźnienie w negocjowaniu kontraktów ze względu na brak aż do połowy listopada decyzji PZM w sprawie KM-u to tylko najważniejsze kłopoty, które musieliśmy pokonać. Dzisiaj mogę powiedzieć, że klub wyszedł z tej opresji obronną ręką. W Ostrowie udało się stworzyć ciekawą i waleczną drużynę. W rezultacie ostrowski KM szybko odrobił ujemne punkty i podjął skuteczną walkę o awans do czołowej czwórki I ligi. I gdyby nie plaga kontuzji pewnie bez kłopotu uplasowałby się na drugim miejscu premiowanym występem w barażach.

Śledzisz od lat historię ostrowskiego żużla i przyznasz, że ten sezon był chyba najbardziej feralnym, jeśli chodzi o kontuzje naszych zawodników?
- Tak duża plaga kontuzji w jednym zespole zdarza się bardzo rzadko. Praktycznie poza dwoma zawodnikami, wszyscy pozostali – z bardzo szerokiej kadry – pauzowali w tym sezonie na skutek urazów. Gdybyśmy nie mieli zakontraktowanych tylu zawodników, w pewnych momentach sezonu, nie moglibyśmy skompletować składu, albo musielibyśmy jechać bardzo głębokimi rezerwami, a może nawet niektóre mecze oddawać walkowerem. Reasumując, pech w postaci kontuzji czołowych żużlowców miał na pewno przełożenie na nasz końcowy wynik w tym sezonie. Szkoda, że tak się stało. W tym roku kadra Klubu Motorowego Ostrów zawierała bowiem dużo więcej wartościowych zawodników aniżeli w sezonie 2007. Najlepiej obrazują to średnie biegopunktowe uzyskane przez żużlowców. W 2007 roku średnią powyżej 2,00 punktów na bieg uzyskało bowiem tylko dwóch reprezentantów KM-u – Peter Karlsson i Mikael Max. W tym roku uczyniło to aż sześciu żużlowców: Adrian Gomólski, Chris Harris, Joonas Kylamekorpi, Daniel Nermark, David Ruud i Lukas Dryml. Gdyby nie kontuzje była więc szansa na skuteczną walkę o Ekstraligę.

Nie tylko kontuzje, ale i aura nie sprzyjała klubowi. Przełożenie Turnieju o Łańcuch Herbowy mocno wpłynęło na budżet klubu?
- Bez wątpienia fakt, że w maju musieliśmy odwołać zawody ze względu na opady deszczu miał bardzo duże znaczenie dla ogólnego bilansu finansowego imprezy. Po prostu doszły dodatkowe koszty, a frekwencja przy okazji powtórki turnieju nie była już tak imponująca. W rezultacie w tym roku koszty organizacji turnieju – z uwagi na jego przekładanie – były wyższe niż wpływy z biletów i możliwości pozyskania sponsorów. Niestety, w działalności sportowej, a przede wszystkim w takiej dyscyplinie jak żużel, trzeba mieć trochę szczęścia do pogody. Aura może mieć bowiem spory wpływ na wynik finansowy organizowanej imprezy.

Niektórzy zarzucają klubowi, że organizuje takie imprezy jak „Legendy Rocka – Legendy Żużla”, zamiast skupić się na walce o ekstraligę…
- Ci, którzy tak mówią stawiają sprawę na głowie. Przecież nikt w klubie nie robi tego kosztem ligi. Wręcz przeciwnie. Wszystko, co dotyczy zawodów ligowych jest dopracowane ze szczegółami. Począwszy od zabezpieczenia odpowiedniej kadry zawodniczej, poprzez pieniądze na wynagrodzenia dla żużlowców; sprawy logistyczne związane z przelotami, transportem z lotnisk oraz noclegami w hotelach dla naszych reprezentantów, a na przygotowaniu samych zawodów skończywszy. Organizacja dodatkowych imprez ma na celu wypracowanie zysku, który będzie można następnie przeznaczyć na pokrycie niemałych kosztów utrzymania drużyny ligowej. Przypomnę, że w tym roku na organizacji koncertu zespołu Scorpions zarobiliśmy 173.000 złotych. Z kolei impreza Strong Man Północ – Południe przyniosła nam ponad 20.000 złotych zysku. Oczywiście nie mniej ważny jest wydźwięk propagandowy wspomnianych imprez oraz możliwość zaoferowania mieszkańcom Południowej Wielkopolski nieoglądanych dotąd spektakli.

Jak było z frekwencją na Stadionie Miejskim w sezonie 2008?
- W tym roku na Stadionie Miejskim w Ostrowie zawody o Drużynowe Mistrzostwo I ligi oglądało łącznie blisko 53.000 osób. Frekwencja była porównywalna do lat poprzednich. Jedno, co warto odnotować pod kątem negatywnym – to fakt, że nie było tak znaczącej liczby widzów na meczach na szczycie pierwszej ligi. Pamiętam, jak wypełniony był stadion na meczach z ZKŻ-em Zielona Góra dwa lata temu, czy ze Stalą Gorzów w poprzednim sezonie. W tym roku mogliśmy tylko pomarzyć o podobnej frekwencji na meczach z Polonią Bydgoszcz czy Lotosem Gdańsk.

Czym to mogło być spowodowane? W tym sezonie większość z tych meczów transmitował Polsat Sport? Może to odciągnęło ludzi od bezpośredniej wizyty na stadionie?
- Bez wątpienia był to jeden ze znaczących czynników. Na pewno jednak nie był to jedyny powód.

A jak kształtuje się relacja - wpływy z biletów i karnetów a wpływy od sponsorów - na całokształt budżetu?
- Na przestrzeni ostatniej dekady bardzo zmieniła się struktura budżetu klubu żużlowego z Ostrowa. Oto bowiem w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku przychody ze sprzedaży biletów stanowiły ponad 50 procent budżetu klubu. Cztery lata temu było to około 30 procent. Tymczasem w tym roku pieniądze uzyskane ze sprzedaży biletów będą stanowiły około 20 procent budżetu KMO. Główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest radykalny wzrost wydatków związanych z utrzymaniem drużyny ligowej. Ciężar sfinansowania zespołu walczącego w lidze spoczywa więc w głównej mierze na sponsorach.

Wspomniałeś o coraz większych żądaniach finansowych żużlowców. Czy to ma jakieś logiczne uzasadnienie, czy tylko zawodnicy wyczuli, że mogą zarabiać w Polsce ile im się rzewnie podoba?
- Uważam, że duża część zawodników zaczęła wyraźnie przesadzać. Zresztą, od kilku lat nakręcana jest spirala żądań. Tymczasem warto zauważyć, że zwiększone roszczenia żużlowców nie są niczym uzasadnione. Nie mamy w Polsce galopującej inflacji. Nie ma też zwiększonej liczby kibiców na stadionie, nie ma wreszcie większego zainteresowania sponsorów tą dyscypliną sportu. Co za tym idzie, nie ma żadnych racjonalnych przesłanek, by żużlowcy podnosili żądania wobec klubów. A jednak to robią.

Ile żądają więcej? Możesz podać jakieś przykłady?
- Nie chcę mówić o konkretnych kwotach i nazwiskach. Podam tylko przykład, który chyba dobrze obrazuje to, co dzieje się na żużlowym rynku. Jeszcze dwa - trzy lata temu zawodnicy, którzy stanowili o sile ostrowskiego zespołu, zarabiali za punkty zdobywane w lidze tyle, ile obecnie żądają żużlowcy drugoplanowi. To pokazuje najlepiej, jak na przestrzeni dwóch sezonów zmieniły się realia podpisywania kontraktów z żużlowcami.

Kibice zastanawiają się i spekulują czy sponsorzy strategiczni nadal pozostaną z ostrowskim klubem?
- Na pewno zostanie firma Intar, także firma Dombud z Odolanowa, pozostaną bracia Jan i Andrzej Garcarkowie. Trwają także rozmowy z pozostałymi sponsorami. Oczywiście prowadzimy jednocześnie rozmowy z nowymi firmami, które mogłyby wesprzeć finansowo nasze poczynania. Przy tej okazji chciałbym gorąco podziękować wszystkim dotychczasowym sponsorom Klubu Motorowego Ostrów. W tym trudnym roku nikt nie pozostawił nas bowiem samych sobie. Wręcz przeciwnie. Sponsorzy dokonali wielkiego wysiłku wykładając na ostrowski żużel znacznie większe kwoty niż dotychczas. Służyli także radą w wielu innych kwestiach. Szczególne słowa podziękowania kieruję do szefów Intaru: Przemysława Bieńka, Urszuli Bieniek, Jana Łyczywka i Kazimierza Sójki. Bez Intaru nie byłoby bowiem Klubu Motorowego Ostrów w obecnej postaci. Dziękuje również panom Janowi i Andrzejowi Garcarkom – właścicielom firmy Autopartner Mercedes Benz, Janowi i Henrykowi Czubakom – właścicielom firmy Dombud, Zenonowi Michasiowi i Zdzisławowi Otwiasce – szefom Spółdzielni Mleczarskiej Lazur. Wszystkie wymienione osoby miały olbrzymi wkład w tegoroczny rozwój ostrowskiego sportu żużlowego.

Co z pozasportowych kwestii możemy zapisać na plus tegorocznego sezonu w Klubie Motorowym Ostrów?
- W mijającym sezonie dostrzegam kilka pozytywów. Po pierwsze pokazaliśmy, że nie składamy broni nawet w - wydawałoby się - beznadziejnych momentach. Po drugie udowodniliśmy, że jako klub jesteśmy sprawni organizacyjnie. Impreza pod nazwą „Legendy rocka, legendy żużla” powiązana z koncertem legendarnego zespołu Scorpions była wszak wydarzeniem bez precedensu zarówno jeśli chodzi o świat sportu żużlowego jak i region Południowej Wielkopolski. Był to kolejny wspaniały spektakl, który zafundowaliśmy ostrowianom w ostatnim czasie. Przypomnę bowiem, że we wrześniu ubiegłego roku na Stadionie Miejskim w Ostrowie rozegrany został Finał Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów, który obejrzało czternaście tysięcy widzów. Ta ostatnia liczba jest bardzo wymowna zwłaszcza w kontekście niespełna trzech tysięcy kibiców oglądających tegoroczny Grand Prix Challenge w Zielonej Górze. Po trzecie dopracowaliśmy się licznego grona oddanych sponsorów. I w końcu po czwarte nie bez znaczenia są takie fakty jak: rekord sprzedaży karnetów ustanowiony przez kibiców na początku tego roku, trzy prestiżowe turnieje zorganizowane przez KM w tym sezonie, stworzenie profesjonalnych warunków startu zawodnikom reprezentującym ostrowski klub w lidze, czy w końcu wielka promocja klubu i sportu żużlowego w ogóle, jaką udało się przeprowadzić przy okazji organizacji majowej imprezy „Legendy rocka, legendy żużla”.

powrót








Ostrów Wielkopolski Informacje, ogłoszenia, firmy


• 06.06 - 9 kolejka:
Ostrów - Lublin 48:41

• 13.06 - 3 kolejka:
Łódź - Ostrów g. 16:00

• 20.06 - 10 kolejka:
Piła - Ostrów, g. ??:??


  Drużyna M P p
1. Łódź 7 13 +145
2. Piła 8 11 +29
3. Ostrów 7 9 +48
4. Lublin 8 9 +33
5. Rawicz 9 9 -39
6. Opole 6 6 -27
7. Kraków 6 4 -74
8. Krosno 7 2 -109
Ostatnia aktualizacja: 07.06.2010

Fani

 




© ostrowskizuzel.pl
ARCHIWUM | REDAKCJA | REKLAMA