MAPA STRONY | GALERIA | LINKI | FORUM ŻKS Ostrovia KM Ostrów Wlkp klub żużlowy
 
KM Ostrów ŻKS Ostrovia
  • Aktualności
  • Informacje
  • Stadion
  • Kadra
  • Statystyki
  • II Liga
  • Historia
  • ChatNEW
Zdjęcia żużlowe

> więcej zdjęć

Żużel





"Brakło awansu" - sezon 2006 podsumowuje prezes Jan Łyczywek
21.10.2006

Marcin Herczak

W czwartek w siedzibie Klubu Motorowego Ostrów podczas konferencji prasowej między innymi podsumowano zakończony przed tygodniem sezon. Tuż po jej zakończeniu w tym samym temacie rozmawialiśmy z Janem Łyczywkiem, prezesem Klubu Motorowego Ostrów.

Panie Prezesie. Takie krótkie podsumowanie sezonu z Pana strony bo z pewnością sezon był udany, ale tak jak Pan mówił brakło tej kropki nad „i”...
Tak, brakło tej kropki nad „i” w postaci awansu do ekstraligi, bo ogólnie ten sezon był udany. Były emocje praktycznie do końca sezonu. Byliśmy przez duża część sezonu liderem w pierwszoligowych rozgrywkach. Rzut na taśmę Zielonej Góry był jednak fantastyczny. Mimo, że zdobyliśmy po 37 punktów w małych punktach meczowych pomiędzy nami i Zieloną Górą górą byli rywale i to oni awansowali. Z pewnością był to najlepszy sezon od czasu reaktywowania żużla w Ostrowie, ale pozostał ten niedosyt. Nie ma ekstraligi, w sezonie 2007 nadal będziemy w pierwszej lidze. Teraz musimy przeanalizować jakie popełniliśmy błędy my ze strony zarządu, trener, zawodnicy. Musimy to przemyśleć, dokładnie przeanalizować i podjąć stosowne decyzje co do przyszłego roku. I wierzę że wówczas będziemy w czołówce drużyn, które walczyć będą o awans do ekstraligi i na koniec sezonu 2007 to my będziemy się cieszyć z awansu do ekstraligi. Ale to będziemy wiedzieć dopiero za rok.

Czyli cel pozostanie ten sam - ekstraliga?
Tak. Zdecydowanie tak. Walczymy o ekstraligę. Cel jest taki sam jak na sezon 2006. Na pewno będą pewne roszady w zespole i myślę, że w sportowej walce nasi zawodnicy tę ekstraligę osiągną. Wierzę, że jeśli oczywiście odpukać po drodze w czasie sezonu będą zawodników omijały kontuzje, defekty i dopisze nam wszystkim szczęście to przeżyjemy wiele wspaniałych sportowych emocji i wspólnie będziemy się cieszyć na koniec sezonu.

Wracając do zakończonego sezonu jacy zawodnicy Pana szczególnie zawiedli, a czy byli tacy którzy pozytywnie zaskoczyli?
Powiem szczerze, że każdy z zawodników dołożył tę cegiełkę, że nie udało się awansować. Na pewno liderem niekwestionowanym zespołu był Peter Karlsson. Spełnił już drugi sezon oczekwania. Nie udały mu się baraże, ale też kontuzja i przemęczenie spowodowały że akurat w tych spotkaniach był w słabszej dyspozycji. Miło zaskakiwał przez cały sezon Mariusz Węgrzyk. Był po Peterze Karlssonie naszym drugim liderem. Podobnie jak Karlsson zawiódł niestety w barażach. Ale przez cały sezon ciągnął tą naszą drużynę i w wielu spotkaniach obok Petera Karlssona przechylał szalę zwycięstwa na naszą korzyść. Matej Ferjan także spełnił oczekiwania. Nie udał mu się mecz w Gnieźnie, choć tutaj akurat może złożyło się kilka takich dziwnych przyczyn związanych z jazdą rywali i decyzjami sędziego. Zawiódł nas w tym spotkaniu bo gdyby przywiózł parę punktów więcej w tym spotkaniu bardzo znaczącym dla nas odnieślibyśmy zwycięstwo, a nawet remis mógł wystarczyłby nam abyśmy mogli świętować awans. Także Mateja również mogę ocenić pozytywnie - spełnił nasze oczekiwania poza małymi wyjątkami. Największe rozczarowanie sezonu to na pewno Mikael Max. W założeniach to miał być lider obok Petera Karlssona. Zawód, zawód i jeszcze raz zawód. Jednak po ciężkiej kontuzji którą odniósł w połowie ubiegłorocznego sezonu nie powrócił do tej formy sprzed kontuzji. Przez cały sezon była to praktycznie wielka niewiadoma - czy coś przywiezie czy raczej będzie cieniował. Spełnił się przez cały sezon ten najgorszy scenariusz. Choć nie przekreślałbym go na przyszły sezon bo to jednak doświadczony zawodnik i drzemią w nim wielkie możliwości. Dalej powiem, być może będzie tutaj troszkę zaskoczenia, ale Tomek Jędrzejak też jest pod kreską tak można powiedzieć. Niestety w arcyważnych spotkaniach zawodził. W spotkaniu z Zieloną Górą w rundzie zasadniczej w Ostrowie bardzo przeciętnie pojechał, jego kilka punktów na które było go stać sprawiłoby iż zwycięstwo nad Zieloną Górą mogło być wyższe tutaj u nas. Totalnie zawiódł w meczu rewanżowym. Co prawda po upadku w Szwecji może nie był w stuprocentowej dyspozycji, ale sprawił nam kompletny zawód przyjeżdżając dwa razy ostatni. Tutaj również jego dosłownie dwa, trzy punkty przechyliłyby szalę zwycięstwa na naszą korzyść. Także w tych dwóch spotkaniach Tomek totalnie zawiódł. Dalej jego nonszalancka jazda w meczu z Gnieznem w play-offach w Ostrowie gdzie nabawił się kontuzji i nie mógł uczestniczyć w meczu rewanżowym z Gnieznem też miała wpływ. Gdyby wystartował wierzyłbym że spełni nasze oczekiwania i dołoży kilka punktów czy więcej i byłoby zwycięstwo w Gnieźnie. A tak niestety ponieśliśmy porażkę która była gwoździem do trumny odnośnie awansu naszego zespołu do ekstraligi. Michał Szczepaniak pełnił trudną rolę w naszym zespole, w kilku spotkaniach pełnił rolę zawodnika rezerwowego. Na pewno było to stresujące dla niego, ale w innych zespołach zdarzało się że tacy zawodnicy byli jokerami przy zwycięstwach swoich zespołów. Michał nie spełnił naszych oczekiwań szczególnie w meczach wyjazdowych kiedy był zawodnikiem w podstawowym składzie i jechał poniżej naszych oczekiwań. Także dla Michała także nie był to sezon udany i też mogę powiedzieć że jest pod kreską. Joe Screen uczestniczył w paru spotkaniach i myślę że spełnił oczekiwania. O juniorach może powiem najkrócej. Zrobili minimalny krok do przodu, ale to nie jest to czego żeśmy od nich oczekiwali. W dalszym ciągu juniorzy krajowi czy też zagraniczni którzy u nas startowali byli naszą piętą achillesową i nad tym można ubolewać. Ale wierzę że i nasi juniorzy zaczną wygrywać bo cały czas inwestujemy w nich. I wierzę że po tych inwestycjach które czynimy spełnią nasze oczekiwania.

A jaka jest Pańska ocena pracy trenera Grabowskiego. Kibice niejednokrotnie mieli pewne pretensje odnośnie prowadzenia zespołu...
Jeśli podsumuję trzyletnią kadencję bo taki mieliśmy kontrakt z trenerem to trener był bardzo przydatną osobą w naszym klubie. Na pewno jednak po części kibice mają rację i różnie to interpretując prowadzenie zespołu w pewnych momentach było jego słabą stroną. Po części się zgadzam z kibicami, że te decyzje o zmianach trzeba podejmować w ułamku sekundy, czy dokonać rezerwy takiej czy takiej. Na temat współpracy z zespołem też są pewne uwagi. Może tutaj są to te słabsze strony trenera. Ale suma sumarum ja trenera w ciągu trzech lat pracy oceniam bardzo, bardzo pozytywnie.

Jest Pan zadowolony z frekwencji na trybunach w tym roku?
Z trzech spotkań jestem bardzo zadowolony. W obu spotkaniach z Zieloną Górą i w meczu barażowym z Toruniem stadion wypełnił się praktycznie w całości. Na dwóch czy trzech spotkaniach min. na meczu z Gorzowem stadion był także w miarę wypełniony. Ale podczas kilku innych, z drużynami z Grudziądza, Krosna czy nawet Gniezna, które było w czołówce ta frekwencja była poniżej oczekiwań. A szalą goryczy było jeszcze to że w pierwszej lidze wystartowało ostatecznie tylko siedem drużyn. W tym jeszcze były trzy, cztery zespoły które odstawały. To niestety są spore minusy jeśli chodzi o sezon 2006 i to od razu odbijało się na frekwencji. Podsumowując jednak jeśli chodzi o frekwencję w sezonie 2006 była ona o 15% procent wyższa niż w roku 2005. Więc i tak zainteresowanie sportem żużlowym z roku na rok jeśli chodzi o kibiców rośnie. Wierzę że ta krocząca frekwencja będzie się utrzymywała w przyszłym sezonie.

Panie Prezesie kończy się trzyletnia kadencja zarządu. Może pokusiłby się Pan o jakieś krótkie podsumowanie tego okresu i może jakaś deklaracja z Pana strony odnośnie pozostania?
Jak już powiedziałem bodajże tydzień temu podejmę się tego, jeśli oczywiście Walne Zebranie członków klubu wybierze mnie na to stanowisko bo będzie to decyzja członków klubu. Podejmę się tego wyzwania na kolejne trzy lata bo powiem szczerze, że został mi taki kac. Zakładałem sobie w tej trzyletniej kadencji iść do przodu powiedzmy na kilku płaszczyznach, a więc młodzież - szkolenie adeptów, juniorzy, budowanie pierwszego zespołu. Co roku robiliśmy postęp począwszy od sezonu 2004. Sezon 2006 miał być ukonorowaniem tej pracy - awansem do ekstraligi. Niestety nie udało się. Więc pozostał jakiś kac. Spróbujemy powalczyć w kolejnej kadencji, w kolejnych trzech latach zakładając to już w tym pierwszym roku, a więc w sezonie 2007 ten awans. Czy to się uda zobaczymy. Jeszcze raz podsumowując okres tej trzyletniej pracy mogę powiedzieć że jestem zadowolony bo zrobiliśmy postęp pod każdym względem. Organizacyjnym, klub przede wszystkim był wiarygodnym partnerem dla podmiotów współpracujących od urzędów poprzez firmy z którymi współpracowaliśmy. Dla zawodników jesteśmy wiarygodnym, rzetelnym partnerem. Co roku poziom organizacyjny szedł w górę. Mieliśmy powierzane coraz to bardziej prestiżowe imprezy czego dowodem jest także to iż zostaliśmy organizatorami przyszłorocznego finału Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów. Organizacja w tym roku Łańcucha Herbowego była uważam na bardzo dobrym poziomie czego dowodem są także słowa pochwały z całej Polski. Także nie sposób być niezadowolonym z tej trzyletniej pracy w tym klubie choć nie wszystko udało się zrobić. Tak jak i w życiu czy w firmie czy w domu są pewne niedociągnięcia nad którymi będziemy dalej pracować. Ale ogólnie w te trzy lata zrobiliśmy chyba dobrą robotę dla ostrowskiego żużla.

powrót








Ostrów Wielkopolski Informacje, ogłoszenia, firmy


• 06.06 - 9 kolejka:
Ostrów - Lublin 48:41

• 13.06 - 3 kolejka:
Łódź - Ostrów g. 16:00

• 20.06 - 10 kolejka:
Piła - Ostrów, g. ??:??


  Drużyna M P p
1. Łódź 7 13 +145
2. Piła 8 11 +29
3. Ostrów 7 9 +48
4. Lublin 8 9 +33
5. Rawicz 9 9 -39
6. Opole 6 6 -27
7. Kraków 6 4 -74
8. Krosno 7 2 -109
Ostatnia aktualizacja: 07.06.2010

Fani

 




© ostrowskizuzel.pl
ARCHIWUM | REDAKCJA | REKLAMA